wylądował liryczny rozpierdol bracie
oklaskami to dzis powitacie
szybszy niż x43
możesz zobaczyć mnie gdy
szybuje po bicie tak znakomicie
że gdy to widzicie od razu mówicie
że innych raperów czeka tu zgnicie
nawet z podtlenkiem azotu mnie nie dogonicie
bo lęce tak wysoko jak gagarin
jedyne co to możesz mnie pochwalić
a ta nawijka może cię powalić
mamy najzwyczajniej z ziomeczkiem tu polew
bo lecisz tak jak nad smoleńskiem tupolew
a w dół spadasz niczym baumhartner
szkoda że z niskiej wysokości jak gdybyś stał na pralce
nie wytrzymasz zbyt długo w lirycznej walce
polecam raczej escape , accept
osiągne w życiu wiele
mam wysoko postawione cele
a featy to niszczyciele
mesjasz i przyjaciele
robie w tekście fortele
te piosenki to jak dostarczyciele
mam nadzieje że wrażeń dostarczam wiele
wyjebało w góre decybele
ksiądz będzie to puszczał na mszy , w niedziele < w kościele ? >
składam te pancze niczym orgiami
rozstawiam słabych emsi pod ścianami
po czym rzucam w nich dynamit
mój wybuchł wers tam gdzie oni stali
to ja wygrywam wszystkie walki na tej gali
,, ten brudny rap nam z fury wali " < quebo codzienność >
versja 1 : gdyby rap był układaniem lego dobrze wiesz kogo wieża była by największa
jeśli jesteś słabszy to możesz nawet być moim kolegą , i tak cię zbesztam więc klękaj
versja 2 gdybym układał lego dobrze wiesz czyja wieża była by największa
każdego słabego dzieciaka w przedszkolu bym zbeształ
jestem najlepszy w tym co robie
jestem skromnym arogantem
bo tego co mam w głowie
nie ogarniam nawet trzy czwarte
pewność siebie zostawiłem w tyle
właśnie wyprzedzam impertynencje
do poziomu boga pozostało mi nie wiem ile
dotrę tam przebijając się przez największe hejtów esencje
bo mam w sobie to czego brakuje tobie człowiek
i dlatego coś osiągnę wiem to wiem że to zrobię
nie odpuszczę tej gry nie użyje surrendera
właśnie cię wyprzedzam więc uważnie patrz na lidera
osiągnę w życiu wiele
taką mam nadzieje
czy to pewność czy złudzenie
podpowiada mi sumienie
by skończyć może już
bo został po was jedynie kurz
jeszcze się odegracie nara luz
sobota, 21 lutego 2015
wtorek, 10 lutego 2015
nowy tekst , zaczynam miec skill
rozjebać dwa zero + jeden pięć ale nie dzisiaj
cały napinany pseudo rap koło chuja mi zwisa
35 centów, ee bynajmniej nie łapie
będzie mieć w japie ten który załapię
masz tyle odwagi, choć zjada Cię papier
bardziej rozjebać niż quebo potrafię
potrzebne do tego sarkazmu tony
gram na cztery gramofony jak dj johny < cytat quebo >
ten punchline trochę ponad miarę, skill
każdy nieśmiertelny, a ja wbijam te 8 bill
gdzie tu sarkazm, szczera prawda łaki
już każdy sobie powtarza, choć nie każdy potrafi
lepiej zapisujcie kto jest best , ha mistrzowie poligrafi
ale luz w reszcie tekstów nadal sporo tego
nie skończe się szybko bo nieskończone mam ego
wybacz kolego że przygasze twoich MC
ale zobacz mikrofon w dłoniach jest besti
to nie block lesnar i koniec serii
to tylko mesjasz tutaj beszta bez ceregieli tych którzy już się napieli
a niby dystans do siebie mieli
zniszczyłem właśnie rapowych ulubieńców
ale wpuścić mnie na scene to jak dla wampira kołek w sercu
i stestuj z deszczu pod dach
to nie tak tonie rap scena
bo wpadam jak quebo na bibe
i choć nawijam rymem
ty spinasz się synek
odemnie jedna rada zażyj sensodyne
na nadwrażliwość odbytu
ja tu nie szukam zachwytu
chce wybić się bo
chce wybić się bo
w sumie nie wiem ziom
wypierdalam z pod lupy
bo jestem otwarty
w świętej trójcy jedyny czwarty
mózg twój rozwarty więc lecimy
rozpoczyna się praktyka
czy ogarniesz ile w piosence jest <hasztag> ezoteryka
i choć nie wpadam tak dobrze jak rock and roller
to i tak słabi raperzy mają przepierdolone
I to jest benger, a nie kawałek o #life
Mój styl kozak MC, Twój żywot Mc Drive
I dobranoc, smacznych snów, trupie
I tyle w temacie, podpisano ...... życia krupier
i ludzie latają jak opętani
bo już nie panuje nad telekinezą
nie mają po co biegać schodami
bo już nie panuję nad telekinezą
i wszyscy spólnie mrugają oczami
niewiem dlaczego może mi powiedzą
cały napinany pseudo rap koło chuja mi zwisa
35 centów, ee bynajmniej nie łapie
będzie mieć w japie ten który załapię
masz tyle odwagi, choć zjada Cię papier
bardziej rozjebać niż quebo potrafię
potrzebne do tego sarkazmu tony
gram na cztery gramofony jak dj johny < cytat quebo >
ten punchline trochę ponad miarę, skill
każdy nieśmiertelny, a ja wbijam te 8 bill
gdzie tu sarkazm, szczera prawda łaki
już każdy sobie powtarza, choć nie każdy potrafi
lepiej zapisujcie kto jest best , ha mistrzowie poligrafi
ale luz w reszcie tekstów nadal sporo tego
nie skończe się szybko bo nieskończone mam ego
wybacz kolego że przygasze twoich MC
ale zobacz mikrofon w dłoniach jest besti
to nie block lesnar i koniec serii
to tylko mesjasz tutaj beszta bez ceregieli tych którzy już się napieli
a niby dystans do siebie mieli
zniszczyłem właśnie rapowych ulubieńców
ale wpuścić mnie na scene to jak dla wampira kołek w sercu
i stestuj z deszczu pod dach
to nie tak tonie rap scena
bo wpadam jak quebo na bibe
i choć nawijam rymem
ty spinasz się synek
odemnie jedna rada zażyj sensodyne
na nadwrażliwość odbytu
ja tu nie szukam zachwytu
chce wybić się bo
chce wybić się bo
w sumie nie wiem ziom
wypierdalam z pod lupy
bo jestem otwarty
w świętej trójcy jedyny czwarty
mózg twój rozwarty więc lecimy
rozpoczyna się praktyka
czy ogarniesz ile w piosence jest <hasztag> ezoteryka
i choć nie wpadam tak dobrze jak rock and roller
to i tak słabi raperzy mają przepierdolone
I to jest benger, a nie kawałek o #life
Mój styl kozak MC, Twój żywot Mc Drive
I dobranoc, smacznych snów, trupie
I tyle w temacie, podpisano ...... życia krupier
i ludzie latają jak opętani
bo już nie panuje nad telekinezą
nie mają po co biegać schodami
bo już nie panuję nad telekinezą
i wszyscy spólnie mrugają oczami
niewiem dlaczego może mi powiedzą
Subskrybuj:
Posty (Atom)